Dzidziuś nie rodzi się idealny. Wręcz przeciwnie, niemal wszystkie jego narządy są jeszcze niedoskonałe i muszą się nauczyć prawidłowej pracy i dostosować do warunków panujących w świecie poza brzuszkiem mamy. Także skóra noworodka przechodzi okres buforowy, w którym wszystkie jej funkcje obronne dopiero się wykształcają. Bobas może być w kropki i jest to zupełnie normalne. Potówki, prosaki, trądzik niemowlęcy – wszystko to z czasem mija i nie należy się zbytnio przejmować nieładnymi krostkami. Także łuszcząca się skóra głowy jest efektem niewydolności łojotokowej i jest czymś zupełnie naturalnym u dzieci.
Nieestetyczny wygląd główka zawdzięcza tak zwanej ciemieniusze. Ciemieniucha jest częstą, lecz niegroźną przypadłością. Jest efektem przesadnej produkcji łoju (dzięki wydalaniu pozostałości hormonów matki) i nadmiernego rogowacenia naskórka. Połączenie tych dwóch procesów fizjologicznych objawia się żółtymi, podobnymi do łupieżu łuskami. Zwykle występuje na główce (w okolicy ciemiączka – stąd nazwa), jednak zdarzają się przypadki rozprzestrzenienia objawów na inne owłosione części ciała, np. brwi. Zwykle ustępuje samoistnie około 3 miesiąca życia w momencie, gdy skóra zacznie prawidłowo funkcjonować. Nie ma wskazań leczenia farmakologicznego, a miejsca dotknięte zmianami nie bolą i nie swędzą.
Niemniej jednak nie należy dopuścić do powstania na delikatnej główce twardej skorupy. W tym celu trzeba podjąć odpowiednie działania pielęgnacyjne. Piętnaście minut przed kąpielą wskazane jest posmarowanie główki dość sporą ilością oliwki dla dzieci, przykrycie jej gazikiem nasączonym oliwka i nałożenie przewiewnej czapeczki. Po kwadransie należy ostrożnie wyczesać zmiękczone łuski, a podczas kąpieli umyć włoski delikatnym szamponem. Zabieg ten należy powtarzać codziennie, aż do całkowitego wyleczenia. Zaawansowane lub wyjątkowo oporne stadium ciemieniuchy warto podleczyć specjalnym preparatem (np. Olejuszka, ok. 25 zł), który nie tylko natłuszcza, ale też hamuje wydzielanie łoju dzięki zawartości naturalnych wyciągów roślinnych.
Pomocne okazuje się też robienie maluchowi delikatnego peelingu z płatków owsianych lub otrąb pszennych. Te artykuły spożywcze wykazują wspaniałe działanie kosmetyczne: zmiękczające i złuszczające. Wystarczy namoczyć je w ciepłej wodzie i delikatnie masować nimi główkę dziecka. Można stosować ten zabieg kilka razy w tygodniu, a w międzyczasie używać szamponu dla niemowląt.
Wizyta u lekarza w sprawie ciemieniuchy uzasadniona jest dopiero w przypadku, gdy objawy rozprzestrzeniają się na inne, nieowłosione części ciała (np. uszy, szyję, paszki). To może być sygnał poważniejszych problemów, takich jak atopowe zapalenie skóry. Wskazaniem jest też brak jakiejkolwiek poprawy, mimo właściwej pielęgnacji.
Na koniec należy jeszcze zwrócić uwagę, by nie przegrzewać dziecka z ciemieniuchą, gdyż pot nasila objawy i odwleka czas zagojenia się skóry. Sprzymierzeńcem w walce z łuskami okazuje się tlen, dlatego nie przesadzaj z czapeczkami i nie nakładaj ich w pomieszczeniu. Pamiętaj też o wybieraniu tych stuprocentowo bawełnianych, które zapewniają prawidłową cyrkulację powietrza.